Nowa pralnia od A do Z

Budowa pralni to znacznie więcej niż wybór pralnic, suszarek i magla. Trzeba policzyć wydajność, zaplanować przepływ tekstyliów, dobrać technologię, sprawdzić media i dobrze wykorzystać dostępną przestrzeń. Jeden nietrafiony wybór na początku potrafi później ograniczać produkcję przez lata.

Dlatego przy nowych inwestycjach zaczynamy od procesu, a nie od katalogu urządzeń. Projektujemy i wyposażamy pralnie od A do Z, od pierwszych założeń i obliczeń, przez projekt technologiczny i dobór maszyn, aż po montaż, uruchomienie i przeszkolenie zespołu.

Najpierw ustalamy, co pralnia ma robić

Ile kilogramów tekstyliów trzeba wyprać w ciągu dnia? W jakim czasie? Co trafia do pralni: pościel hotelowa, ręczniki, odzież robocza, tekstylia medyczne, a może kilka różnych grup asortymentu? Jak duże są wahania produkcji w sezonie?

Od takich pytań zaczyna się projekt.

Sama liczba kilogramów na dobę nie daje jeszcze pełnego obrazu. Znaczenie ma obciążenie w godzinach szczytu, rodzaj i stopień zabrudzenia tekstyliów, wymagany czas cyklu, sposób suszenia i wykańczania oraz dostępność pracowników. Na tej podstawie można policzyć rzeczywistą wydajność, jakiej potrzebuje pralnia, i dopiero wtedy przejść do konkretnych urządzeń.

Nie zawsze jedna duża pralnico-wirówka będzie lepsza od dwóch mniejszych. Kilka maszyn pozwala równolegle prowadzić różne programy i łatwiej obsłużyć mniejsze partie prania. Daje też większą elastyczność przy zmianach produkcji.

Projektujemy cały proces, nie pojedyncze stanowiska

Dobra pralnia ma swój rytm. Brudne tekstylia trafiają do sortowania i prania, później do suszenia lub bezpośrednio do wykańczania, a na końcu do składania, pakowania i ekspedycji. Im mniej zbędnego cofania, przewożenia i ręcznego przekładania po drodze, tym lepiej.

Dlatego przygotowując projekt, patrzymy na całą drogę tekstyliów przez zakład. Rozmieszczamy urządzenia tak, aby kolejne etapy wynikały z siebie naturalnie i nie tworzyły wąskich gardeł. Bierzemy pod uwagę również miejsca pracy operatorów, transport wewnętrzny, przestrzeń potrzebną do obsługi i serwisu maszyn oraz strefy magazynowe.

Przy większych pralniach analizujemy też, które czynności warto zautomatyzować. Czasem największą zmianę daje nie szybszy magiel, lecz automatyczne podawanie, transport czy składanie, które usuwa najbardziej pracochłonny etap linii.

Dobieramy urządzenia do wydajności całej pralni

Pralnica może pracować szybko, ale niewiele to da, jeśli kolejnym ograniczeniem okaże się suszenie albo linia maglownicza. I odwrotnie. Właśnie dlatego urządzenia dobieramy jako jeden układ produkcyjny.

Liczymy potrzebne pojemności pralnico-wirówek, suszarek i urządzeń do wykańczania. Uwzględniamy rzeczywiste czasy pracy, strukturę asortymentu oraz to, jaka część tekstyliów będzie suszona, maglowana, prasowana czy składana.

Ma to znaczenie nawet przy pozornie prostych decyzjach. Suszarka wymaga odpowiedniej objętości bębna, aby tekstylia mogły swobodnie pracować w strumieniu powietrza. Z kolei wydajność magla zależy nie tylko od parametrów samej maszyny, ale również od sposobu podawania bielizny, jej wilgotności i organizacji pracy operatorów.

W dużych zakładach możemy pójść znacznie dalej, projektując linie z tunelami pralniczymi, prasami, systemami transportu, suszarkami przemysłowymi oraz zautomatyzowanymi liniami do wykańczania bielizny płaskiej.

Sprawdzamy media, zanim urządzenia pojawią się na hali

Pralnia mocno obciąża infrastrukturę budynku. Potrzebuje wody, energii elektrycznej, odprowadzenia ścieków, wentylacji, a zależnie od zastosowanej technologii również gazu, pary czy sprężonego powietrza.

Te kwestie trzeba policzyć odpowiednio wcześnie. Zbyt mała wydajność instalacji wodnej może wydłużać napełnianie pralnic i w praktyce ograniczyć ich produkcję. Podobnie jest z mocą elektryczną, instalacją gazową czy wentylacją suszarek.

Przygotowujemy wytyczne dotyczące przyłączy i zapotrzebowania poszczególnych urządzeń, tak aby instalacje techniczne budynku były dopasowane do planowanego wyposażenia. To szczególnie ważne przy nowych obiektach, gdzie wiele rzeczy można jeszcze przewidzieć na etapie projektu, zamiast później przerabiać gotową halę.

Myślimy również o kosztach późniejszej pracy

Cena zakupu urządzenia jest tylko częścią kosztu pralni. Później, każdego dnia, dochodzą woda, energia, gaz, chemia, praca personelu i serwis.

Już podczas projektowania analizujemy więc rozwiązania, które mogą ograniczyć zużycie mediów i ilość pracy ręcznej. W zależności od wielkości zakładu mogą to być systemy automatycznego dozowania chemii, odzysk wody i energii, automatyzacja transportu czy linie pozwalające jednej osobie obsłużyć większą część procesu.

Patrzymy też kilka lat do przodu. Jeżeli zakład zakłada rozwój, projekt można przygotować tak, aby późniejsze zwiększenie wydajności nie oznaczało przebudowy pralni od początku.

Montaż, uruchomienie i pierwsze pranie

Po dostawie urządzeń zajmujemy się ich montażem i uruchomieniem. Sprawdzamy instalację, konfigurujemy maszyny i przygotowujemy je do normalnej pracy.

Na tym jednak projekt się nie kończy. Szkolimy personel z obsługi urządzeń i pokazujemy, jak wykorzystać ich możliwości w codziennej produkcji. Przy rozbudowanych instalacjach etap rozruchu jest szczególnie ważny, bo dopiero praca z rzeczywistym asortymentem pozwala dobrze zgrać poszczególne elementy linii.

Celem jest prosta rzecz: po zakończeniu inwestycji pralnia ma być gotowa do pracy, a zespół ma wiedzieć, jak z niej korzystać.

Jedna inwestycja, wiele decyzji. Pomagamy przejść przez wszystkie

Realizujemy zarówno niewielkie pralnie działające na potrzeby własnego obiektu, jak i rozbudowane pralnie przemysłowe o dużej wydajności. Każdy taki projekt zaczyna się inaczej. Czasem jest już hala i trzeba zmieścić w niej cały proces. Innym razem inwestycja jest dopiero na papierze i możemy wspólnie zaplanować ją od podstaw.

W obu przypadkach zasada pozostaje ta sama: najpierw poznajemy potrzeby i liczymy, później projektujemy i dobieramy technologię. Na końcu dostarczamy, montujemy i uruchamiamy urządzenia.

Planujesz nową pralnię?

Porozmawiajmy o niej, zanim powstanie projekt instalacji i pojawią się pierwsze maszyny.